niedziela, 25 listopada 2012

Historia jej i jego



Było lato …
Ola była umówiona ze swoim chłopakiem w parku koło fontanny.
Uszykowała się wzięła torebkę wybiegła szybko żeby się nie spóźnić.
Była już na miejscu i przyszła za wcześnie o 15 minut.
Usiadła sobie i nagle zauważyła swojego chłopaka całującego się z inną dziewczyną.
Chłopak myślał że zdąży się pożegnać z tą drugą dziewczyną zanim Ola przyjdzie.
Tylko że ona przyszła za wcześnie. Podbiegła do niego zapłakana zaczęła go szarpać i krzyczeć na niego. Uderzyła go w twarz i zaczęła biec jak najdalej od niego. Biegł i biegła nie zauważyła i nagle wpadła na jakiegoś chłopaka. Jej były chłopak gonił ją. Ola poprosiła nieznajomego by ochronił ją przed jej byłym chłopakiem. Chłopacy zaczęli się kłócić. Ale w końcu ten zakłamany debil sobie poszedł. Dziewczyna opadła na ziemie i płakała.
Nieznajomy miał na imię Olek. Chłopak uklęknął koło dziewczyny otarł jej łzy swoją dłonią. Ola spojrzała mu głęboko w oczy i powiedziała :
- Dziękuję i przepraszam ja nie chcia…
- Nie ma sprawy. Dla tak ślicznej dziewczyny zrobię wszystko.
   Chodź usiądź na ławce.
- Ja przepraszam za kłopot nie zauważyłam Cię i przez przypadek wpadłam na ciebie.
   Ty byłeś moją jedyną deką ratunku.
- Co się stało że tak strasznie płaczesz? Ale jak nie chcesz to nie opowiadaj.
Olek był tak uprzejmy i wiedział że jeśli Ola będzie chciała to opowie a jak nie to nie.
Chłopak zapytał:
- Tak tu siedzimy a ja się nie przedstawiłem. Jestem Olek.
    A jak tobie na imię?
- Jestem Ola ale mówią mi Lola.
- Miło mi cię poznać Lolu ;D
   Czy zechciałabyś podarować mi swój numer telefonu?
- Czemu nie.
Ola podała swój numer telefonu a gdy już się żegnali Olek wytarł jej łezkę z policzka.
Ola chyba wreszcie poczuła co znaczy się zakochać od pierwszego wejrzenia.
Olek to samo czuł do Oli .
Przez pierwsze kilka dni pisali i dzwonili do siebie. Potem zaczęli się spotykać , poznawali się coraz bardziej i lepiej …
Olek zabrał Ole na romantyczny spacer po plaży. Spacerowali i rozmawiali. Usiedli i oglądali zachód słońca wtuleni w siebie.
Ola powiedziała:
- Dziękuje ze wtedy mnie obroniłeś
   Kocham ciebie i chce być z tobą.
- Tez ciebie kocham nie pozwolę cie skrzywdzić.
Wtedy się pocałowali i byli razem szczęśliwi  …..
Słońce zaszło a razem z nim smutki i zmartwienia.
Rano wstał nowy dzień a razem z nim ich szczęście….


Napiszcie co o tym sądzicie w komentarzach ;D
Bardzo mi się podoba ta historia sama ja napisałam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz